torebka skórzana, DIY, wykrój, skóra, naturalna skóra, szycie, szycie od podstaw

Torebka z naturalnej skóry

Jakiś czas temu kupiłam okazyjnie ścinki skóry tapicerskiej. Planowałam uszyć z nich saszetki, niestety skóra okazała się zbyt gruba i sztywna. Tak więc zajmowała miejsce, którego i bez niej mało w naszym mieszkaniu.

Miałam ostatnio trochę wolnego czasu, więc porwałam się na uszycie skórzanej torebeczki. Zrobienie wykroju zajęło dosłownie kilka minut, kolejnych kilka wycięcie elementów i do dzieła. (więcej…)

spódnica, DIY, spódnica z zasłony, kontrafałdy, spódnica w kwiaty, szycie, szycie od podstaw

Miała być zasłonka, a jest spódnica

Pokażę Wam dzisiaj moją pierwszą spódnicę. Powstała mniej więcej w marcu tego roku.

Krótki czas po tym, jak dostałam maszynę, wybrałam się na zakupy do IKEI. Potrzebowałam między innymi zasłonki do pokoju dla dziecka. Pomyślałam, że skoro mam już maszynę, to mogę uszyć ją sama. To chyba nic trudnego, więc kupiłam tkaninę. Kiedy przyszedł moment szycia, uznałam, że zasłonka może poczekać, a ja mam potrzebę uszycia czegoś bardziej skomplikowanego. Czegoś, co może przynieść mi satysfakcję. Padło na spódnicę. Dużo czasu zajęło upinanie kontrafałd (wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tak się to nazywa :)). Chciałam, żeby była z jednego kawałka, więc musiałam tak ją upiąć, żeby była w moim rozmiarze, kontrafałdy były równomiernie rozłożone i nie było potrzeby cięcia tkaniny. Po długich zmaganiach udało się. (więcej…)

letnia sukienka, marynarskie wzory, szycie od podstaw, DIY, nauka szycia

Letnia sukienka w marynarskie wzory

Urodził się w mojej głowie pomysł na letnią sukienkę. Co prawda nie noszę ich zbyt często, ale lubię je mieć (takiej jeszcze nie mam ;)). Z tkaniny tej miała powstać torba plażowa, ale co mi tam.

Nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy szyć metodą patchworkową i pomyślałam sobie, że najwyższy czas spróbować. Metodą tą uszyję dół mojej sukienki, natomiast góra powstanie w bardzo prosty sposób, a mianowicie z przerobionego t-shirta. (więcej…)

Witam na moim blogu!

Swoje pierwsze kroki z maszyną stawiałam jeszcze w podstawówce. Pamiętam, że był to stary Łucznik z napędem nożnym mojej mamy. Był w kolorze zielonym, a za stolik służyła mu szafka, w której można było go ukryć po skończonej pracy. Długo intrygowało mnie to dziwne urządzenie, zanim usiadłam do niego po raz pierwszy.

(więcej…)